6 spotkanie GGC Trójmiasto – relacja

Dwie złączone marchewki w kształcie sercaKolejne spotkanie GGC Trójmiasto za nami. Znów było inspirująco, miło i motywująco. Mogliśmy posłuchać Pauliny Wnuk, która przedstawiła co trzeba zrobić, aby zdobyć tytuł Bloga Roku. Hania Wesołowska opowiedziała o tym, gdzie najlepiej powinny się odnaleźć kobiety w IT. Natomiast Magda Bellwon zaznajomiła nas z tajnikami e-mediacji.

Paulina Wnuk (blog: From movie to the kitchen): Wyciągam potrawy z ekranu na talerz

Paulina Wnuk to zwyciężczyni konkursu na Blog Roku 2012 organizowanego przez Onet. Na swoim blogu prezentuję własne interpretacje dań pojawiających się w różnych filmach i serialach. Dzięki połączeniu pasji gotowania z pasją do kinematografii powstał blog http://www.frommovietothekitchen.pl/, który przenosi nas w filmowo-kulinarną podróż.

Paulina najpierw opowiedziała o swoim dzieciństwie. Uwielbiała jeść i przygotowywać posiłki wraz z mamą, a gdy nie była tym zajęta, to z Tatą … oglądała telewizję. Doskonale pamięta z dzieciństwa wszystkie klasyki gatunku science fiction i filmów wojennych. Wśród wspomnień o muminkach przeplatają się te dotyczące Gwiezdnych Wojen czy Polowania na Czerwony Październik.

Zastanowiła się, jak można połączyć obydwie pasję. I ostatecznie wymyśliła, że będzie „wyciągać potrawy z ekranu na talerz”. Po drodze prowadziła jeszcze tradycyjnego bloga kulinarnego na którym pokazywała swoje codzienne przepisy. Jednak ostatecznie stwierdziła, że jeżeli chce coś osiągnąć to musi skupić się tylko na jednym. Wybrała http://www.frommovietothekitchen.pl/ i dzięki swojej decyzji obecnie może się pochwalić tytułem najlepszego bloga roku.

Paulina opowiadała również o swoich emocjach związanych z konkursem Blog Roku. Gdy jej blog zakwalifikował się do 10 najlepszych blogów kulinarnych nie mogła uwierzyć. Gdy znalazł się w gronie 3 najlepszych, po cichu liczyła na wygraną. Gdy jednak jako najlepszy blog kulinarny wybrany został blog z przepisami dla alergików, poczuła smutek i lekki ukucie w sercu. Choć podczas prelekcji dodała, że blog słusznie wygrał, gdyż tematyka którą opisuję jest trudna, a przy okazji niezmiernie potrzeba. Pogodziła się z swoją przegraną. A chwilę później doznała wielkiego szoku – gdy usłyszała nazwę swojego bloga, który uzyskał tytuł Bloga Roku 2012. Była to dla niej niezwykła niespodzianka i niezmiernie ją to wzruszyło, co miałam możliwość oglądać na żywo dzięki streamingowi online. Paulina doznała takich przeżyć i wrażeń, że 2 dni po wygranej trafiła na pogotowie z bolącym sercem.

Paulina podzieliła się również z nami 2 ważnymi mottami:

Określ, co sprawia, że dobrze się czujesz i zacznij robić tego więcej.

Zgodnie z tą dewizą Paulina skupiła się na swoim filmowo-kulinarnym blogu, co przełożyło się na jej wielki sukces.

Najpiękniejszych chwil nie zaplanujesz, one przyjdą same.

To prawda, że nie da się zaplanować niektórych rzeczy. Jednakże nie do końca przychodzą one same. W przypadku Pauliny to dobry pomysł i zaangażowanie przyniosły rezultaty jakich nie była w stanie sobie nawet wymarzyć 🙂

Na koniec zdradziła nam swoje kolejne plany. Ale to na razie tajemnica. Zapowiada się kilka naprawdę interesujących niespodzianek. Jak widać, jeden sukces, jedna dobra decyzja, rodzi kolejne. Oby tak dalej. Powodzenia Paulina!

Prezentacja Pauliny

Hanna Wesołowska (Blue Services Sp. z o.o., blog: AnalizaIT.pl/): Analityk biznesowy – dobre miejsce dla kobiet w świecie IT

Hania zaczęło od wytłumaczenia jak doszło do tego, że została analitykiem biznesowym. Już podczas wyboru przedmiotów maturalnych i kierunku studiów  napotkała problem, gdyż najbardziej lubiła polski i matematykę. Analizując możliwe scenariusze wybrała jednak studia informatyczne. Zaczęła również pracować jako programistka, jednakże szybko zauważyła, że nie jest to dla niej odpowiednie zajęcie. Mało interakcji z ludźmi, każdy zajęty swoją pracą, nie wystawia nosa poza ekran swojego komputera. Najczęściej pojawiające się słowo to cześć – rzucane na dzień dobry i do widzenia. W związku z tym podczas wyboru dalszej specjalizacji na Politechnice Gdańskiej postanowiła wybrać Katedrę inżynierii oprogramowania, która brzmiała najmniej programistycznie ze wszystkich pozostałych. Zmieniła również pracę i została Specjalistą do spraw dokumentacji technicznej. Jednakże również tutaj bardzo szybko spostrzegła, że dobre praktyki wpajane na studiach nijak się mają z biznesowymi realiami. I wtedy zaczęła się zastanawiać czy jest to to, co tak naprawdę chce robić. Chciała bardzo połączyć relację z klientem, interakcję z zespołem i pracę związaną z IT. Jednak wszystko pozostawało nadal w sferze marzeń. Ostatecznie udało jej się połączyć wszystkie swoje doświadczenia, wiedzę i umiejętności i zaczęła pracować na stanowisku na którym w pełni się realizuje. Mianowicie Hania jest Analitykiem Biznesowym. Lubi tę pracę przede wszystkim dlatego, że ciągle ma kontakt z ludźmi, a każdy prowadzony przez nią projekt jest inny. Dzięki czemu może robić ciągle nowe rzeczy i nie ma miejsca w jej pracy na nudę.

Następnie opowiedziała o różnych rodzajach projektów, a mianowicie:

  • Projekty na ponowne użycie,
  • Na własne potrzeby,
  • Z półki (gotowe),
  • Na zamówienie (którą są najbardziej przez Hanię lubiane):
    • Klient zewnętrzny – trzeba wyjść mu naprzeciw, zrozumieć jego potrzeby
    • Mnóstwo ludzi z którymi można się komunikować
    • Każdy projekt to zupełnie nowy klient – ciągle uczymy się czegoś nowego
    • Dwa ciekawe podejścia:

Henry Ford: (XX wiek) Gdyby zapytał klienta czego chcą, to powiedzieliby że szybszego konia

Dr House – nie rozmawiaj z pacjentami – bo kłamią

Podobna trochę zależność występuje u klientów u których niekoniecznie CHCIEĆ oznacza to samo co POTRZEBOWAĆ. W tym miejscu ważna jest rola analityka, który będzie umiał przekazać klientowi czego on tak naprawdę potrzebuje i dopilnować, żeby było to zrobione.

Poprzez analogię próbowała zobrazować, że analityk biznesowy spełnia podobną funkcję jak projektant wnętrz czy architekt budowlany. A główną jego funkcją jest obniżanie ryzyka niepowodzenia projektu i kontakt między różnymi członkami zespołu.

Szerzej rozpisując obowiązki analityka można powiedzieć, że jest on odpowiedzialny za:

  • Planowanie i monitorowanie analizy,
  • Analizę organizacji – zbadanie jej celów, analiza procesów biznesowych,
  • Pozyskiwanie wymagań – od niego zależne jest w jaki sposób zostanie to przeprowadzone: rozmowa/ ankieta/ przepisy,
  • Analizę wymagań – przydzielanie priorytetów,
  • Zarządzanie wymaganiami i komunikacja – klient/zespół,
  • Ocena rozwiązania.

CZY TO COŚ DAJE?

  • Zasada 1-10-100
    • Jeżeli na początku projektu zauważy się problem jego zniwelowanie wyceniane jest na  1 jednostkę kosztu,
    • 10 jednostek – gdy  pracą zajmują się już developerzy,
    • 100 jednostek – gdy produkt został przekazany do klienta.

Dzięki odpowiedniej analizie możliwe jest zaoszczędzenie budżetu – zarówno finansowego, jak i czasowego. Dzięki czemu możliwe jest szybsze realizowanie kolejnych zleceń.

Za najważniejsze w swojej pracy Hania uważa to, że:

  • Nie nudzisz się,
  • Masz stały kontakt z ludźmi,
  • Pomagasz klientom,
  • Dbasz o jakość,
  • Masz ważną rolę w projekcie.

Następnie wymieniła istotne umiejętności i wiedze, którą powinien posiadać analityk:

  • Analityczne myślenie i rozwiązywanie problemów(myślenie kreatywne, podejmowanie decyzji, uczenie się, rozwiązywanie problemów, myślenie systemowe),
  • Zachowanie (etyka, zorganizowanie, wiarygodność),
  • Umiejętności komunikacji (komunikacja ustna, nauczanie, komunikacja pisemna),
  • Umiejętności interakcji (negocjowanie, przywództwo i wywieranie wpływu, praca zespołowa),
  • Wiedza o biznesie,
  • Wiedza o rozwiązaniach IT.

Hania dała także kilka rad na temat tego, co należy zrobić, aby zostać analitykiem biznesowym. Istotna jest wiedza, którą można pozyskać na studiach, szkoleniach i czytając literaturę fachową. Nie bez znaczenia jest jednak doświadczenie związane z dokumentacją projektową, przeprowadzaniem projektów i kontaktami z klientami.

Jej prezentacja zakończyła się następującymi słowami:

Czy zostaniesz analitykiem czy nie … Określ swój cel … Dąż do celu! … ZOSTAŃ BOHATERKĄ IT!

Prezentacja Hanny Wesołowskiej

Magda Bellwon (Conseo.pl): E-mediacje – jak rozwiązywać konflikty w sieci

Mini warsztat z e-mediacji w Crazy Roomie zaczął się od zadania z 9-ma kropeczkami. Uczestniczki miały za zadanie połączyć 9 kropek, 4 liniami, bez odrywania ręki od kartki. 

rysunek przedstawia 9 kropek (3x3)

Źródło: http://magdasp.republika.pl/zad1.htm#z3

Rozwiązanie: http://magdasp.republika.pl/roz1.htm

 

 

Na sali słychać było westchnienia i słowa zwątpienia w możliwość rozwiązania tego zadania. Jednakże ma ono bardzo łatwe rozwiązanie, trzeba jedynie wyjść poza schematy.

Tak samo należy podejść do rozwiązywania konfliktów w sieci – gdyż środowisko w jakim ma miejsce konflikt zmusza do niestereotypowego myślenia. Należy wyjść poza błędne koło myślenia i jak najczęściej korzystać z burzy mózgów, która daję możliwość pozyskania wielu nieszablonowych rozwiązań.

Magda opowiedziała o kulisach i głównych zasadach pracy mediatora. Dowiedzieliśmy się, że mediację zawsze odbywają się na neutralnym gruncie – w biurze mediatora.  A także, że niezmiernie ważny jest okrągły stół, który gwarantuję, że każdy jest równy i dzięki temu czuję się dobrze i komfortowo. Niezmiernie ważne jest, aby uczestnicy mediacji czuli się bezpiecznie, bo tylko wtedy mogą się one zakończyć pozytywnym efektem.

Skąd ta rosnąca popularność mediacji?

  • Mediacja – alternatywa dla rozwiązania sądowego,
  • Znalezienie satysfakcjonującego rozwiązania – dla każdej ze stron,
  • Mediator – transparentna osoba, neutralna w konflikcie,
  • Mediacja może mieć moc prawną – wynik mediacji wystarczy zanieść do sądu, który go uprawomocni i dzięki temu stanie się tożsamy z wyrokiem sądowym,
  • Mediacje są poufne – mediatora obowiązuję tajemnica (nie może pozostać powołanym na światka , dokumenty nie mogą być wykorzystane jako dowód w sprawie).

Dlaczego e-mediacje są tak przydatne w branży e- commerce?

  • Spory na odległość – trudności w komunikacji, często się odpuszcza,
  • Im większy sklep tym występuję więcej sporów,
  • Dużo sklepów uważa, że bonus/gratis dla niezadowolonego klienta wystarczy – jednakże on nie rozwiązuje problemu, a dodatkowo niesmak po współpracy pozostaje – Jako przykład złych praktyk może posłużyć nc+, który nie potrafił poradzić sobie z konfliktem w social mediach – zawiódł kontakt z klientami, reagowanie na ich uwagi, nie próbowano „ugasić pożaru” w pierwszym stadium problemu. Stąd pozostał u klientów niesmak i niechęć do operatora.

Pierwszą firmą internetową, który wprowadził u siebie w 1999 roku e-mediacje był eBay. Już w pierwszym tygodniu mailowe zgłoszenia przesłało 255 osób. Ostatecznie w ciągu 1 roku zawarto 50 ugód,  58 spraw zakończyło się impasem, a w 38  sprawach druga strona nie zgodziła się na udział w mediacji. Nie są to może duże wielkości, jednakże z drugiej strony e-mediacja pozwoliła na to, aby próbować rozwiązywać konflikty w sieci, bez potrzeby angażowania w to policji.

W Polsce nadal większość sporów rozwiązywana jest przez policję. Nawet najmniejsze nieporozumienie kończyły się uruchomieniem machiny sądowej. W Anglii natomiast od wielu lat istnieje negotiation room – platforma do e-mediacji, na której spory rozstrzygane są w przeciągu 2 tygodni do 1 miesiąca. Jeszcze trochę musimy poczekać na takie rozwiązanie w Polsce – jednakże Magda już działa intensywnie, aby ten stan rzeczy zmienić.

Prezentacja Magdy Bellwon

Słowem zakończenia

Było zabawnie, wzruszająco, aż niektórym głos się łamał. Filmowo – kulinarnie. Można było dowiedzieć się o tym jak znaleźć dla siebie miejsce w męskim świecie IT. A na koniec poznać jak działają mediacje i dlaczego są lepsze niż rozwiązywanie sporu w sądzie. Dla każdego coś miłego, dla każdego coś pouczającego. Takie właśnie są spotkania GGC, które mają na celu promocję kobiet w szeroko pojętej branży IT i New Tech. Zapraszam Was już na kolejne, majowe spotkanie. Do zobaczenia!

 

Źródło obrazka: flickr.com (CC), autor: seanmasn