7 nawyków skutecznego działania, a postanowienia noworoczne

Koniec roku to czas, kiedy wielu z nas spisuje postanowienia noworoczne. Pełni nadziei spoglądamy w przyszłość i liczymy na to, że tym razem uda nam się je wypełnić. Przecież w nowym roku na pewno łatwiej przyjdzie nam nauczyć się nowego języka, rzucić palenie, przejść na zdrowy styl życia czy zmienić pracę. Na nowy rok patrzymy przez różowe okulary. Co więcej często wydaje się nam, że samo założenie sobie jakiegoś celu, spowoduje jego realizacje. Później na koniec roku przychodzi zdziwienie, a niekiedy i frustracja, że nic z tego co sobie zaplanowaliśmy, nie wyszło. Niestety bez własnego zaangażowania, zmiany nawyków i ciężkiej pracy nie uda nam się spełnić naszych postanowień noworocznych. Z pomocą przychodzi nam 7 nawyków skutecznego działania, których twórcą jest Stephen R. Covey. Reguły te można jak najbardziej stosować do wszystkich naszych życiowych planów, założeń czy projektów.

O 7 nawykach skutecznego działania usłyszałam na moich studiach podyplomowych podczas zajęć na temat kreowania ścieżki kariery. Reguły te uderzyły mnie swoją prostotą i łatwą możliwością zaimplementowania ich w nasze życie codzienne. Niezależnie czy chcesz zrobić mały krok czy całkowicie odmienić swoje życie, jak najbardziej warto z nich korzystać i według nich tworzyć nasze plany i cele. A więc do rzeczy:

Zaczynaj z wizją końca

Jeśli chcesz coś osiągnąć, musisz wiedzieć co to ma być i kiedy chcesz tego dokonać. Nie wystarczy samo „nauczę się języka obcego”. Cel jest zbyt niejasno i mało konkretnie sprecyzowany. Co innego, gdy swoje postanowienie sprecyzujesz tak: „do końca listopada nauczę się języka angielskiego na poziomie FCE i w grudniu zdam ten egzamin”. W naszym założeniu znajdują się informacje na temat: co? jak? do kiedy? Dzięki tak sprecyzowanym założeniom łatwiej jest nam osiągnąć cel, gdyż mamy jasno ustalone reguły. Prościej też nam się rozliczać przed sobą z poziomu realizacji zadania.

Bądź proaktywny

Nic się samo nie zrobi. I na tym powinnam zakończyć ten akapit. Bywa, że przyjmujemy postawę roszczeniową. Uważamy, że coś się nam należy, niezależnie od pracy, jaką włożyliśmy w realizację danego celu. Zdarza nam się wysługiwać innymi i od nich wymagać pewnych działań. Często też sami nie podejmujemy decyzji w nadziei na to, że ktoś inny pokieruje naszym życiem. Jednak jeśli chcesz coś osiągnąć, nie możesz oglądać się na innych i liczyć na to, że ktoś zrobi coś za Ciebie. Raz, czy drugi może się udać. Jednak na dłuższą metę takie działanie nie ma sensu. Sam musisz kreować swoje życie i to od Ciebie zależy czy zrealizujesz swoje cele. Musisz być aktywny, proaktywny. Musisz sam wychodzić z inicjatywą i wziąć swój los w swoje ręce.

Rób najpierw to co najważniejsze

Nie warto skupiać się na mało istotnych rzeczach, z których nie ma wymiernych korzyści, a zajmują tylko nasz czas. Prowadzisz własną firmę, męczysz się z księgowością, gdyż wolisz oszczędzić te kilka złotych. Idzie Ci to powoli i z wielką niechęcią zabierasz się za comiesięczne rozliczanie faktur. Na kilka (może nawet kilkanaście) godzin jesteś wycięty z życia. W tym czasie nie możesz zarabiać, przy okazji traci jeszcze Twoja rodzina. Same minusy. Czy, aby na pewno oszczędzamy? Wybierając sobie cele i działania warto kierować się zasadą Pareto:

80 % efektów DAJE 20% nakładów

Nie skupiajmy się na rzeczach, które nie dają wymiernych korzyści, na pochłaniaczach czasu i zasobów. Koncentrujmy się na tym, co jest dla nas najważniejsze, na meritum sprawy, które da wymierne korzyści. Nie wybierajmy sobie wiele celów do zrealizowania. To tylko niepotrzebnie rozproszy nasze działania. Lepiej wybrać kilka konkretnych, na których najbardziej nam zależy.

W tym miejscu dodam jeszcze lekko dygresję. Warto rozwijać swoje mocne strony, a nie tylko skupiać się na podciąganiu tych słabszych. Więcej możemy tak naprawdę osiągnąć, gdy dbamy o to, co nam sprawia przyjemność i w czym jesteśmy dobrzy. Rozwijajmy nasze talenty. Nie rozmieniajmy naszych celów na drobne. Pamiętaj: 80/20.

Staraj się najpierw zrozumieć, a potem być zrozumianym

Lubimy mieć rację. W końcu kto nie lubi? Zdarza się nam uważać nasze zdanie jest jedyną świętą prawdą. Trudno nam dopuścić do siebie opinię innych. Jednakże, jeśli chcesz, żeby ktoś zrozumiał Twoją postawę i myślenie, musisz najpierw sam otworzyć się na inne postrzeganie świata, odmienny tok myślenia. Nie oznacza to wcale, że nie masz prawa mieć swojego zdania, ani tego, że w zależności od rozmówcy przybierasz inną pozę. Swoje zdanie trzeba mieć. Należy jednak szanować innych i nie uważać siebie za mędrca, który pozjadał wszystkie rozumy. Jeśli otworzysz się na innych, oni z chęcią wysłuchają Ciebie.

Korzystaj z efektu synergii

1 + 1 = 3

Wielu z Was patrząc na to równanie zastanawia się pewnie, jak osoba robiąca tak prosty błąd może uczyć matematyki. Jednakże w pewnych dziedzinach matematyka, mimo, że królowa nauk, musi ustąpić miejsca innym. Synergia polega na współpracy, korzystaniu z potencjału ludzi znajdujących się dookoła nas i wspólnego realizowania jakiś założeń. Współpraca, osiąganie wspólnych celów może przynieść niespodziewane efekty. Dzięki kooperacji można się wzajemnie uzupełniać, dzięki czemu nasze zamierzenia mogą zostać zrealizowane szybciej i z lepszym efektem.

„Ostrzenie piły”

Jeśli nie mamy odpowiednich, dobrze przygotowanych zasobów, nie zrealizujemy naszych założeń. Na pewno nie w takim terminie, ani w sposób, jaki sobie początkowo założyliśmy. Dbanie o zasoby jest niezmiernie ważne. Zdarza nam się na sugestię, aby iść odpocząć, odpowiadamy: „nie mogę, mam dużo pracy”. Siedzimy bezproduktywnie, nasza efektywność spada, ale odpoczynek to ostatnia rzecz o jakiej myślimy. Czy lepiej jednak nie byłoby pójść na chwile na spacer czy zaserwować sobie kilkuminutową drzemkę. Zregenerowany organizm działa dużo lepiej. Czy inny przykład. Drwal piłuje drzewo, ma strasznie tępą piłę. Ktoś sugeruje mu, żeby sobie ją naostrzył. On odpowiada: „nie mam czasu, muszę ściąć to drzewo”. Czy i Wam czasami się zdarza, trochę na własne żądanie, utrudniać realizacje wcześniej założonego celu? Zasoby są ważne, więc nie zapomnij o nie dbać.

Myśl w kategorii wygrana – wygrana

Jeśli do swoich działań będziesz podchodził w kategorii wygrana – wygrana (ang. win – win) łatwiej będzie Ci realizować swoje założenia. Gdy swój pomysł przedstawisz w taki sposób, że wszyscy dookoła będą w nim widzieć korzyści dla siebie, z większą łatwością dojdzie do jego realizacji. Dobrym przykładem na takie działanie jest moment poszukiwania pracy. Ty szukasz pracy, jakiś pracodawca potrzebuje pracownika. Jesteśmy w sytuacji, gdzie każdy ma potrzeby, cele do zrealizowania. Jeśli pracodawca znajdzie pracownika (którym możesz być Ty) rozwiązuje swój problem niedoborów kadrowych i może przywrócić ciągłość swojej działalności. Każdy tak naprawdę jest tu wygrany. Pamiętaj o tym. Następnym razem na rozmowie kwalifikacyjnej nie czuj się jak petent, a jak ważny kontrahent. Można tak ustalić cele, żeby każdy był wygrany. Aby żadna sfera naszego życia nie ucierpiała podczas realizacji naszych założeń.

W ramach podsumowania: realizuj WŁASNE cele

Zdarza się, że w życiu zamiast własnych celów, realizujemy cele innych. Rodzice od zawsze chcieli mieć w domu lekarza. Idziesz na medycynę, mimo, że Twoim największym marzeniem jest studiowanie na ASP. Chodzisz na wiele zajęć dodatkowych, gdyż rodzice chcą zrekompensować, to czego sami nie mieli. Wszyscy dookoła mówią Ci, że masz zrobić prawo jazdy, więc idziesz na kurs, pomimo, że jest Ci dobrze bez niego. Nie można przeżywać życia za kogoś, ani dać sobie do głowy włożyć planów innych. Każdy ma własne życie i to on sam powinien decydować o tym, jak chce je przeżyć, co chce osiągnąć i w jaki sposób do tego będzie dążyć. Pamiętaj, nie musisz robić czegoś tylko dlatego, że inni od Ciebie tego wymagają, bo według nich tak będzie lepiej. Ty sam wiesz co dla Ciebie jest najlepsze i tego się trzymaj!

Mam nadzieje, że w 2012 roku uda Wam się zrealizować postanowienia noworoczne. Kierując się 7 nawykami skutecznego działania na pewno łatwiej będzie je Wam osiągnąć. Z okazji Nowego Roku, życzę Wam wielu ciekawych szans rozwoju, interesujących wyzwań i pozytywnego podejścia. I pamiętajcie: bądźcie proaktywni!

P.S. Chciałabym dodać, że interpretacja 7 nawyków skutecznego działania nie opiera się w pełni na książce autorstwa Stephen’a R. Covey’a. Niestety jest to pozycja, która znajduje się dopiero na liście książek do przeczytania. Jeśli ktoś moje objaśnienie uzna za niesłuszne, proszę o komentarz prostujący wszelkie niedociągnięcia i niejasności. Pozdrawiam serdecznie.