Efektywność osobista

Jakiś czas temu przeczytałam książkę autorstwa Wojciecha Idzikowskiego „Efektywność osobista. Zarządzanie sobą i innym w czasie”. Książka, jak sam tytuł wskazuje, jest o efektywnym wykorzystywaniu czasu i dobrym zarządzaniu zarówno nim, jak i sobą i innymi. Czas, jak wiemy, to zasób ograniczony. Warto więc poznać kilka tajników, które pozwolą nam lepiej go wykorzystać. 

 

 

Książka, w moim odczuciu, jest warta przeczytania. Jednak nie należy do tych, które diametralnie zmienią życie. Jest dużo cennych rad, napisanych przystępnym językiem, z dużą dozą humoru i luzu. To duży atut tej książki.

Trzy najcenniejsze elementy tej publikacji to: ćwiczenie pozwalające ustalić życiową misję, pewien cytat i macierz służąca do ustalania priorytetów dla naszych zadań i obowiązków.

Ustalanie życiowej misji

Już na samym początku przygody z książką mamy możliwość skorzystania z ćwiczenia mającego pomóc nam ustalić naszą życiową misję. Zadanie składa się ze zdań, które należy uzupełnić. Nie będę ich przytaczać. Każdego, kto jest tym zainteresowany, zapraszam do lektury. W moim wypadku moją życiową misją jest pomaganie innym. Nie bez powodu w końcu w logo mojej firmy znalazło się zdanie „Doradzamy z pasją„. Mimo, że już wcześniej zdawałam sobie z tego sprawę, dobrze sprecyzować sobie taki cel na życie. Łatwiej planować swoją edukację, karierę, jak i życie osobiste, wiedząc jaką mamy misję do spełnienia.

Cytat

Najlepszy rodzaj interakcji i współpracy ma miejsce wtedy, gdy przyjmujemy ludzi takimi, jakimi są – a nie takimi, jakimi według nas powinni być.

Uważam, że to bardzo cenne zdanie. Nie dotyczy ono tylko zarządzania czasem. Odnosi się przede wszystkim do naszych interakcji międzyludzkich. Życie staje się prostsze, gdy ludzi przyjmujemy takimi, jakimi są. Dużo na ten temat można przeczytać w innej książce, ale to temat na osobny wpis. Gdy akceptujemy ludzkie wady i zdajemy sobie sprawę z własnych, łatwiej nawiązać nam nić porozumienia z otoczeniem. Co więcej wykorzystując mocne strony, zarówno nasze, jak i ludzi z którymi współpracujemy, możemy osiągnąć więcej niż skupiając się jedynie na brakach czy niedociągnięciach. Odbierając ludzi takimi jakimi są, nie oceniając ich przez własny pryzmat i wykorzystując ich mocne strony ugrasz więcej. A chyba własnie o to chodzi?

Macierz celów

I ćwiartkarealizacja – obejmuje rzeczy najważniejsze i najpilniejsze. Etapy, które musisz po kolei realizować, aby osiągnąć zamierzony cel.

II ćwiartkazwiększanie mocy – obejmuje zadania ważne, ale nie pilne. To bardzo ważna ćwiartka. W niej znajduje się odpoczynek, rozwój kompetencji, planowanie zadań do realizacji. Im większa będzie ta ćwiartka, tym mniejsza będzie pierwsza. Według autora to najważniejsza ćwiartka ze wszystkich. „Jeśli jakieś ważne przedsięwzięcia umieścisz w ćwiartce drugiej, odpowiednio je zaplanujesz i zastanowisz się nad tym, jak je przeprowadzić (…), to czas wykonania znacznie się skróci”. Im więcej czasu poświęci się na rozwój i odpowiednie planowanie, a także  relaks, tym lepiej będzie Ci szło realizowanie pragnień, marzeń i zamierzeń. Ważnym elementem tej ćwiartki jest właśnie planowanie, dzięki któremu możemy zaoszczędzić czas podczas realizacji zamierzonych działań.

III ćwiartkazłuda – wszystko to, na co poświęcasz czas, a nie jest to w żadnej sposób dla Ciebie istotne. Wszystko co znajdzie się w tej ćwiartce jest tożsame z marnowaniem Twojego czasu i energii. Tej ćwiartce poświęcaj najmniej uwagi. „Ludzie, którzy narzekają na to, że doba ma zaledwie 24 godziny, a w tygodniu jest tylko 7 dni, zapewne poświęcają się jej bez reszty”.

IV ćwiartkato, czego nie chcemy – czyli klasyczne pożeracze czasu. Rzeczy, które nie przynoszą żadnych korzyści, a zabierają nam cenne godziny potrzebne do realizacji innych zadań. Często po tych zajęciach masz przysłowiowego moralniaka, gdyż zdajesz sobie sprawę, że to była straszna strata czasu. Nie chodzi jednak o to, żeby nie odpoczywać. Wręcz przeciwnie. Odpoczynek to bardzo istotny element zarządzania czasem. Jednak należy z niego korzystać w sposób świadomy i przemyślany. Czasami lepiej wyjść na spacer, niż siedzieć bezmyślnie przed komputerem czy oglądać kolejną serialową papkę w TV.

Przydzielanie zadań do każdej z ćwiartek początkowo może okazać się trudne. Niekoniecznie od razu uda Ci się zbudować idealną macierz priorytetów. Jak we wszystkim, także i tu, potrzebny jest czas i wprawa. Jednak myślę, że warto się zastanowić nad takim sposobem planowania zadań. Dzięki niemu na pewno uda się Ci zwiększyć efektywność osobistą. A czy właśnie nie chodzi o to, aby realizować własne wizje i cele?

Ważnym elementem podczas budowania swoich celów i zadań do wykonania jest zasada SMART, o której już pisałam w jednym z moich wcześniejszych wpisów. Zapraszam wszystkich, którzy jeszcze nie zapoznali się z tą metodą konstruowania planów.

To tylko wycinek tego co oferuje książka „Efektywność osobista”. Czy warto ją przeczytać? Uważam, że tak. Czy zmieni Twoje życie? To zależy. Na pewno zmusi Cię do myślenia i przeanalizowania własnych działań i planowania ich czasu realizacji. Czy od razu będziesz mistrzem efektywności osobistej? Nie. Na to trzeba czasu i praktyki.

Zaciekawionych tematem zarządzania sobą i innymi w czasie zachęcam do lektury. Książka jest krótka, lekko napisana, a czas jej poświęcony na pewno będzie należał do II ćwiartki.

 

Jedno przemyślenie, które dopadło mnie już po przeczytaniu książki. Mianowicie na temat tego, w jakich realiach obecnie żyjemy. W czasie przedindustrialnych pewnie większość osób nie myślała o zarządzaniu czasem i tym, jak z doby wyciągnąć 30h. Ludzie żyli spokojnym życiem, nie zwracając uwagi na swoją efektywność osobistą … Z drugiej strony czy naprawdę tak było? Rolnicy musieli śpieszyć się z zebraniem plonów, pomoce domowe musiały zdążyć ze swoimi obowiązkami … Tylko „Państwo” nic nie robili i żyli sobie spokojnie dzięki posiadanym tytułom. Wtedy to urodzenie decydowało o tym czy musisz gonić za uciekającym czasem czy też nie. Obecnie jest to chyba ambicja.

Źródło obrazka: onepress.pl