Młodzi, zdolni, perspektywiczni – Tomasz Andrzejczak

Dziś kolejna odsłona wywiadu z cyklu „Młodzi, zdolni, perspektywiczni”. O swojej przygodzie z programowaniem opowiada Tomasz Andrzejczak, twórca serwisu checkreq, który sprawdza czy wybrana przez nas gra komputerowa uruchomi się na naszym sprzęcie. Pomimo, iż Tomek jest bardzo młodą osobą, to z jego słów płynie wiele pokory i dojrzałości. Ma świadomość tego, że jeszcze długa droga przed nim. Chce dalej się kształcić. Po zakończeniu liceum planuje rozpocząć studia w trybie zaocznym, gdyż chce mieć czas na prowadzenie własnej firmy. Zdaje sobie sprawę, że największą wartością studiów będą kontakty, które tam nawiąże, bo być może pozna pasjonata z którym będzie mógł tworzyć wspólny biznes.

Tomasz Andrzejczak

Tomasz Andrzejczak

Rocznik: 1996

Wykonywane zajęcie: programista – twórca serwisu checkreq

Wykształcenie: niepełne średnie

Hobby: podróże, od niedawna taniec

 

Opowiedz coś o sobie. Czym się zajmujesz? Kiedy zacząłeś?

Witajcie, nazywam się Tomasz Andrzejczak, jestem programistą samoukiem oraz uczniem II Liceum Ogólnokształcącego im. Dąbrówki w Gnieźnie. Zajmuję się tworzeniem stron WWW i aplikacji. Obecnie rozwijam własny projekt – checkreq.com. Moja przygoda zaczęła się 10 lat temu (sic!) kiedy mój najstarszy brat był w liceum – na lekcjach informatyki uczył się tworzyć strony WWW, same podstawy HTML. Wtedy też zainteresowałem się tym co robi i poprosiłem go żeby mnie nauczył – tak to się zaczęło. Mniej więcej 4 lata, czyli do jakiegoś 12 roku życia, robiłem proste strony, potem brat zaczął mnie nakłaniać abym zajął się Pascalem (teraz Delphi), chociaż sam nie interesował się informatyką i do dziś go to nieciekawi, słyszał jednak o znajomym, który zajmował się programowaniem w Pascalu. Przyznam szczerze, że byłem dość sceptyczny, ale z czasem dałem się przekonać.  W trakcie kolejnych 3 lat zajmowałem się właśnie Delphi 🙂 Kiedy stwierdziłem, że czas pójść trochę dalej, zająłem się innymi językami, przyszła wtedy kolej na trochę C++, trochę Javy, ale przede wszystkim PHP. Po prostu uczyłem się języka, który był mi potrzebny w danym projekcie. Nigdy nie lubiłem realizować materiału wg. kursu, sztywno trzymając się kolejnych rozdziałów, zawsze wybierałem sobie pomysł, który chciałbym zrealizować i pomimo, że na etapie koncepcyjnym nie wiedziałem jak go zrobię, bo np. do końca nie znałem danego języka to i tak się za niego zabierałem – w taki sposób najlepiej uczyło mi się nowych rzeczy.

Skąd wziął się pomysł na serwis checkreq?

W okresie programowania w Delphi, zajmowałem się projektem nad którym pracowałem ponad rok (lipiec 2011-sierpień 2012), ukończyłem go w 60%-70%, wymagał on jednak sporej optymalizacji. Pewnej wakacyjnej nocy, wpadł mi do głowy pomysł na checkreq’a. Byłem na tyle zdeterminowany, że postanowiłem zrezygnować z tak długo tworzonej aplikacji i oprócz tego zainwestować swoje oszczędności w nowy projekt. Kiedy korzystając z narzędzi konkurencji stwierdziłem, że nie działają one tak jak powinny i inni użytkownicy na forach również wyrażali negatywne opinie, do szedłem do wniosku, że stworzę coś lepszego, dodając nowe funkcje, których tamtej nocy wymyśliłem kilkadziesiąt. Wpadłem wtedy na wiele pomysłów nie tylko dotyczących samego developmentu, ale również kilka rozwiązań dotyczących biznesowej strony przedsięwzięcia, większość z nich dopiero jednak zostanie wprowadzonych. Podczas 8-miesięcznego procesu tworzenia MVP (niestety tak długo z powodu braku czasu – rok szkolny), zrodziło się w mojej głowie jeszcze więcej koncepcji. Część z nich została odrzucona w procesie tworzenia, większa część czeka na weryfikację.

Wiem, że serwis nie jest innowacyjny, ponieważ istnieją podobne rozwiązania, ale jak to Maciej Oleksy pisał na swoim blogu productlabs.pl „Nie wymyślaj startupów” zwracając uwagę, żeby nie tworzyć nowych potrzeb tylko rozwiązywać już istniejące problemy. Nie porywałem się na coś zupełnie nowego, co niekoniecznie będzie ludziom potrzebne. Stworzyłem coś co się przyjmie, a na tej podstawie będę wprowadzał jakieś bardziej innowacyjne funkcjonalności.

Czy w checkreq zajmowałeś się zarówno projektowaniem serwisu, jak i jego programowaniem i stworzeniem bazy danych? To dość dużo obowiązków jak na jedną osobę?

Ja odpowiadam za serwis, zarówno od strony projektowej jak i realizacyjnej. Baza danych zawierająca informacje na temat wydajności procesorów i kart graficznych została kupiona od zewnętrznej firmy z Australii. Jeśli chodzi o zawartość strony, to na początku zajmowałem się tym samodzielnie, później od czasu do czasu pomagali mi znajomi, a brat również teraz jeśli znajdzie czas to uzupełnia w serwisie potrzebną zawartość. Mam jednak wkrótce wprowadzić możliwość samodzielnego dodawania gier przez użytkowników – korzyść za równo dla samych użytkowników (możliwość sprawdzenia brakującej gry) jak i dla samego serwisu (pełniejsza baza gier).

Jak udaje Ci się łączyć obowiązki związane z serwisem i szkołą?

Mówiąc szczerze nie jest to łatwe zadanie. Nie zrezygnuje ani z projektu ani ze szkoły. Jednak, aby strona mogła się rozwijać muszę poświecić trochę czasu, pomimo że nie mam go dużo. Chodząc do szkoły, na dodatkowy angielski, nie zostaje zbyt wiele czasu na rozwój strony, a jeśli poszczęści mi się i nie będzie na następny dzień sprawdzianów, kartkówek czy niewiadomo czego to zmęczony po szkole nie jestem tak produktywny jakbym sobie tego życzył. Niestety szkoła zdecydowanie nie sprzyja działaniu na własną rękę. Staram się jednak coraz lepiej organizować codzienne życie, aby maksymalnie efektywnie wykorzystywać dostępny w ciągu dnia czas.

Co jak na razie uznałbyś za swój największy sukces w aspekcie Twojego serwisu?

Obecnie serwis nie ma jeszcze spektakularnych sukcesów, ale myślę że miłym akcentem było pojawienie się na stronie głównej w największym brazylijskim serwisie o oprogramowaniu baixaki.com.br – co sprawiło, że ponad 35 000 osób z Brazylii nie tylko wie czym jest checkreq, ale również część z nich powraca, co cieszy jeszcze bardziej. Znaczenie bardziej symboliczne miało przekroczenie 1 000 000 odsłon, w połowie października.

Jakie masz dalszy plany związane z rozwojem serwisu?

Chcę wprowadzić parę oczekiwanych funkcji, poprawić jakość wyników analizy komputera i maksymalnie rozszerzyć bazę gier o kolejne tytuły. W planach jest również zbudowanie zwartej społeczności wokół serwisu, co umożliwi jeszcze szybszy i lepszy rozwój. Projekt realizuje sam, co na pewno nie sprzyja szybkiej realizacji planów, ale niestety takie są warunki i staram się z tego wszystkiego wyciągnąć jak najwięcej się da. Dopóki nie skończę liceum, będę starał się w miarę możliwości rozwijać projekt, zaraz po ukończeniu szkoły, zajmę się serwisem na „pełen etat”.

Czy uważasz, że model biznesowy wykorzystany w checkreq (oparty na reklamie) jest dobrym posunięciem?

Wiem, że model biznesowy oparty na reklamie to ten najbardziej krytykowany w branży i faktycznie nie należy on do najlepszych. Reklama ma największy sens jeśli serwis ma duży zasięg i do tego też dążę w swoich działaniach. Specyfika checkreq umożliwia wprowadzenie wielu ciekawych i atrakcyjnych formatów reklamowych. Wprowadzenie reklam nie oznacza natomiast, że mam zamiar poprzestać wyłącznie na takim typie monetyzacji, chcę w przyszłości przetestować również inne modele biznesowe np. freemium. Oprócz świadczenia usług na rzecz normalnych użytkowników, myślę również o B2B. Z kolei umieszczenie reklam Google AdSense, umożliwia mi pokrycie kosztów utrzymania serwisu oraz jego względny rozwój.

Jakie masz dalsze plany związane z edukacją?

Obecnie myślę o egzaminie FCE, trochę później matura. Następnym najbardziej prawdopodobnym szczeblem w mojej edukacji będą zaoczne studia na Politechnice Poznańskiej, abym mógł jednocześnie prowadzić firmę. Studia to w końcu świetne miejsce nie tyle do zdobywania wiedzy co do poznawania wielu ciekawych ludzi, z którymi możesz dzielić swoje pasje czy np. wspólnie otworzyć firmę.

Czy uważasz, że programista musi mieć jakieś konkretne wykształcenie?

Od dawna wyznaję pogląd, że ważniejsze jest doświadczenie niż wykształcenie, dlatego też moim zdaniem programista nie musi mieć ukończonej konkretnej szkoły. Jeśli widzę, że ktoś ma za sobą kilka projektów związanych z IT, ale nie ma informatycznego wykształcenia, a ktoś inny z kolei ma tylko skończone studia IT, ten pierwszy wydaje mi się być lepszym kandydatem do pracy. Z resztą coraz więcej jest przypadków, kiedy ludzie po kilku latach męczenia się w pracy, której nie lubią lub nawet nienawidzą, zaczynają interesować się np. front-endem, tak po godzinach, bez żadnej szkoły, uczą się samodzielnie z kursów czy dokumentacji i zaczynają zauważać, że to naprawdę sprawia im frajdę w dodatku normalnie zarabiając na życie, niejednokrotnie lepiej niż w poprzedniej pracy. Ja na przykład, po odpowiednim nakierowaniu przez brata, samodzielnie uczyłem się programować, nie zawdzięczam mojej wiedzy informatycznej żadnej szkole. To smutne patrząc na rolę szkoły, ale prawdziwe.

Jakie rady dałbyś innym młodym osobom, które chciałyby stworzyć swój startup?

Myślę, że moja wiedza o tworzeniu startupów nie jest odpowiednia by udzielać rad, bycie prawdziwym przedsiębiorcą jest dopiero przede mną. Jednak to co wiem na pewno – każdy kto chce coś do czegoś dojść, musi być ambitnym człowiekiem, bardzo ciężko pracować na swoje osiągnięcia i być gotowym do dużych poświęceń. A przede wszystkim nigdy nie wolno przestać wierzyć, że się uda !

 

KONTAKT: tomek.andrzejczak@outlook.com

 

Autorka zdjęcia: Klaudia Olejniczak – www.klaudiaolejniczak.tumblr.com