O własnej działalności z Markiem Ścibiorem

Dość już macie nudnych jak flaki z olejem prezentacji podczas spotkania służbowego czy na studiach? Wiele stron slajdów zapełnionych do granic możliwości, brak jakiejkolwiek urozmaicenia i zero interakcji pomiędzy prelegentem a słuchaczami to niestety częste realia prezentacji. Pora z tym skończyć. Zapraszam Was do zapoznania się z Markiem Ścibiorem, który udzielił bardzo ciekawych i wyczerpujących odpowiedzi na pytania na temat własnej działalności. Jest on właścicielem firmy kultywator.net zajmującej się twórczym przetwarzaniem informacji i wymyślaniem oraz tworzeniem pomysłowych (brawurowych) prezentacji. Firma ma swoją siedzibę w Parku Naukowo – Technologicznym w Gdyni.

Powiedz kilka słów o sobie i swojej firmie

Marek Ścibior

firma kultywator.net

http://marekscibior.pl/

W poprzednim zawodowym wcieleniu spędziłem 10 lat na medialnym i internetowym froncie, głównie w POLITYCE i Gazecie Wyborczej. Pracowałem jako dziennikarz, twórca treści multimedialnych, szef redakcji internetowej, wydawca serwisów internetowych.

Od września 2010r. działam przy Pomorskim Parku Naukowo – Technologicznym w Gdyni.

W nowej zawodowej roli wykorzystuję doświadczenie zebrane w mediach i zajmuje się twórczym przetwarzaniem informacji, a przede wszystkim tworzeniem brawurowych prezentacji.

W prezentacji chodzi przede wszystkim o to, co masz do przekazania, wiec jest to praca z informacją, tekstem, jego twórcze redagowanie, pomysłowe ilustrowanie slajdów, budowanie całej opowieści. To praca wymagająca kompetencji dziennikarza, fotoedytora, copywritera, ale także artysty. Często tak właśnie się czuję. Szczególnie, że chcę aby moje prezentacje były “brawurowe”, czyli jednocześnie merytoryczne, pomysłowe, zapadające w pamięć, inspirujące.

Wymyślam prezentacje od podstaw, poprawiam takie, które warto reanimować, piszę scenariusze dla prezentacji, które realizują studia graficzne itd. Przy okazji dzielę się tą wiedzą prowadząc warsztaty dla firm, studentów czy generalnie osób, dla których prezentacje to chleb powszedni, ale chcą, aby ten wypiek był jeszcze smaczniejszy.

Skąd pomysł na własną działalność?

Zauważyłem ciekawą niszę i potrzebę na tego typu usługi. Wiedziałem, że na rynku amerykańskim istnieje kilka agencji, które tworzą profesjonalne prezentacje dla dużych firm. Sam wcześniej zaobserwowałem z kolei u siebie, że potrafiłem przygotowywać nietypowe prezentacje i sprawiało mi to dużo frajdy. Myśl o tym, że będę się tym kiedyś zajmował zawodowo, towarzyszyła mi od dłuższego czasu. W końcu pojawił się taki moment, gdy wiedziałem niezbicie, że nadeszła ta chwila, aby zacząć działać na własny rachunek.

Jaka jest według Ciebie największa zaleta własnej działalności?

Ciągłe wymyślanie swojej zawodowej roli, a także (jeśli wystarczy talentów), możliwość wchodzenia w wiele ról równolegle. Poczucie (czasami złudne), że mam większą kontrolę nad swoim życiem i czasem (nienormowany czas pracy jest dla mnie też ważny).

O dobrym już było. To teraz jakie są wady własnej działalności?

Niestety wyłączna odpowiedzialność za to co robię. Typowe wady to brak zleceń, wtedy, gdy ich akurat potrzebujesz. Sezonowość, ale tego trzeba się nauczyć. Czasem masz za dużo rzeczy naraz, wtedy też źle, chociaż takich problemów życzy sobie każdy przedsiębiorca. Brak płynności finansowej. Choroba – jak nie możesz pracować nie zarabiasz itd.

Czy pojawiły się jakieś przeszkody podczas zakładania działalności lub już w trakcie istnienia firmy? 

Owszem, wstępna papierologia jest irytująca, szukanie odpowiednich PKD itd, ale nie demonizowałbym tych trudności, to drobiazgi. Swoją działalność rejestrowałem jeszcze, gdy mieszkałem w Warszawie i wszystko załatwiałem sprawnie. Cała logistyka np. tu w Gdyni jest maksymalnie uproszczona, bo wszystko załatwiasz od ręki w jednym miejscu – w Gdyńskim Centrum Wspierania Przedsiębiorczości.

Czy coś należałoby zmienić w polskim ustawodawstwie, aby prowadzenie działalności było prostsze? 

Moja działalność od strony formalnej jest zasadniczo prosta, więc nie będę oryginalny, gdy powiem, że życie ułatwia upraszczanie przepisów i digitalizowanie wszystkiego co ma formę papierową.

Czy masz jakąś radę dla osób dopiero zakładających swoją działalność?

To banalna rada, ale zabierz się za to, na czym się już jako tako znasz, co potrafisz, w czym masz doświadczenie, co daje ci prawdziwego kopa. Kolejny banał, że warto zamieniać w biznes swoje pasje czy naturalne talenty.  Sama myśl o pieniądzach to za mało, aby być najlepszym w branży, jeśli brakuje ci wewnętrznej iskry czy błysku w oku. Bez tego trudno przetrwać w momentach kryzysu czy spadku formy. Patrz co robią inni, ale jeśli uważasz, że umiesz to zrobić po swojemu, nie wahaj się, aby właśnie za to brać pieniądze.

Jeśli możesz, znajdź zaufanego partnera z którym będziesz się uzupełniać, wspierać, zastępować. Jak pokazują rozliczne przykłady firm założonych przed dwie osoby, żadna z nich działając na własną rękę raczej nie byłaby w stanie osiągnąć podobnych sukcesów. Moje doświadczenie pokazuje, że o ile wiele pomysłów może urodzić się w jednej głowie, to jednak przefiltrowane przez dwie głowy zyskują na jakości.