O zarządzaniu projektami Patrycja Bronk (Standard PMI)

O zarządzaniu projektami Patrycja Bronk - metodyka PMI -logo PMIJakiś czas temu wpadłam na pomysł przygotowania serii wywiadów z praktykami zarządzania projektami. Wywiady te mają na celu w pierwszej kolejności skrótowe przybliżenie kilku metodyk. Następnie postaram się je z sobą porównać i przeanalizować możliwości ich zastosowania i korzyści z nich płynących. Poprzez wywiady i analizę chciałabym scharakteryzować wybrane metodyki zarządzania projektami osobom, które interesują się tą tematyką, a do końca jeszcze nie wiedzą w którą stronę pójść i jaką metodykę wybrać. W dzisiejszej, pierwszej odsłonie cyklu o swoim doświadczeniu w zarządzaniu projektami w standardzie PMI opowie Patrycja Bronk, project manager z 3-letnim doświadczeniem.

Patrycja Bronk - metodyka PMI

Patrycja Bronk

Właściciel firmy Alternativva, project manager, trener kompetencji miękkich, coach, przede wszystkim praktyk. Doświadczenie zawodowe w zarządzaniu projektami zdobywała w Thomson Reuters, międzynarodowej korporacji zajmującej się dostarczaniem inteligentnej informacji finansowej. Współpracowała z menadżerami wyższego stopnia oraz zarządzała zespołami specjalistów z takich krajów jak Stany Zjednoczone, Singapur, Indie, Chiny czy Wielka Brytania.

Omawiana metodyka:  Metodyka PMI (Project Management Institute)

 

Wykształcenie i certyfikaty związane z opisywanym sposobem zarządzania projektami: Studia podyplomowe z zarządzania projektami (Wyższa Szkoła Bankowa) oraz CAPM (Certified Associate in Project Management, certyfikat PMI)

Lata doświadczenia w pracy w charakteryzowanej metodyce: 3 lata

Inne znane metodyki zarządzania projektami: Scrum oraz wewnętrzna metodyka zarządzania projektami w Thomson Reuters.

Opis metodyki – krótka charakterystyka, jej zalety i wady:

Metodyka ta proponuje zarządzanie projektami obejmujące 9 kluczowych obszarów, takich jak zarządzanie zakresem, czasem, ryzykiem, zasobami, komunikacją itd. Metodyka PMI bazuje na 5 procesach, są to mianowicie: inicjacja, planowanie, wykonanie, nadzór oraz zamknięcie projektu. Zaletą, według mnie, jest niewątpliwie organizacja projektu jako całości. Tu nie ma miejsca na nieprzewidziane komponenty, a jeśli już, to na pewno znajdą się one w dokumencie poświęconym ryzyku. A nawet tam znajdziemy plan działania, zatem nie ma co się martwić. Jeśli negatywne bądź pozytywne nieoczekiwane zdarzenie wystąpi, a nie znajdziemy go w dokumentacji, to informacja o tej sytuacji na pewno zostanie zamieszczona w tzw. „lessons learned”. Jest to dokument sporządzany w trakcie zamykania projektu, do wiadomości na przyszłość, gdy będziemy mieć do czynienia (my lub inni pracownicy firmy) z podobnym projektem. Każda zmiana w projekcie wymaga akceptacji od takich struktur jak komitet sterujący. Może to być zarówno zaletą jak i wadą. Klient nie może ot tak sobie zmienić zdania lub też powiedzieć: „Ja tego nie zamawiałem” albo „Już tego nie chcę, zróbcie coś innego”, ponieważ mamy czarno na białym, jakie wymagania projektu zawiera specyfikacja. 

Metodyka ta jest jak widać mało elastyczna. W końcu to klient powinien być zadowolony z efektów, za które płaci. W dzisiejszym świecie pełnym zmian w branży np. technologicznej, to nie do pomyślenia, aby tzw. oddanie projektu trwało ponad rok. W tym czasie wiele rzeczy może się zmienić i może okazać się, że produkt nie jest już konieczny oraz że pieniądze zostały wyrzucone w przysłowiowe błoto. Wadą jest również brak bliskiej współpracy z klientem i zbierania od niego tzw. feedbacku (informacji zwrotnej) na bieżąco oraz dostosowywanie się do potrzeb klienta. W metodyce PMI najważniejsze są standardy oraz dokumentacja, a to nie sprawdza się w każdym projekcie.

W jakich projektach, według Ciebie, najlepiej sprawdza się ta metodyka?

Odpowiem przewrotnie: na pewno nie w takich, gdzie następują zmiany w zawrotnym tempie, gdzie reakcja musi być natychmiastowa lub gdzie projekt wymaga podziału na mniejsze bądź krótsze iteracje, a takie są np. niektóre projekty IT. Tutaj zapewne wsadzę kij w mrowisko, jednakże z mojego doświadczenia korporacyjnego wynika, że im mniej produkowania dokumentów, globalnych spotkań oraz oczekiwania na decyzje osób postawionych wyżej w hierarchii, tym lepiej.

Czy według Ciebie konieczne jest posiadanie specjalistycznych kursów, szkoleń i certyfikatów w celu sprawnego posługiwania się tą metodyką? Jeśli tak to jakich.

Z moich obserwacji wynika, iż certyfikat nie jest konieczny do objęcia stanowiska w firmie, w której pracujemy. Liczy się doświadczenie oraz chęć kształcenia w tym zawodzie. Często jest tak, że to firma wysyła na specjalistyczne kursy bądź opłaca koszt egzaminu. Tak było w moim przypadku: kształciłam się sama, zaś firma opłaciła egzamin oraz podróż do Warszawy, gdzie odbywał się egzamin.
Mimo wszystko warto posiadać certyfikat w celu potwierdzenia swoich umiejętności, zwłaszcza jeśli aplikujemy na stanowisko w obcej nam firmie. Certyfikat ważny jest 5 lat, potem trzeba go odnawiać.
Warto uczęszczać na seminaria organizowane przez PMI (organizowane w każdym dużym mieście w Polsce), a także jeździć na imprezy branżowe do wybranych miast europejskich. Ja inwestowałam w swój rozwój w Londynie, aczkolwiek większe wydarzenia mają miejsce praktycznie w każdym kraju, z reguły konferencje te odbywają się w języku angielskim, więc można skorzystać bez problemu.

Kontakt do Patrycji Bronk: http://www.linkedin.com/in/pbronk

 

Źródło obrazka:  http://www.ybp.com/acad/PublisherProfiles/images/0811_PMI_logo.gif