O zarządzaniu projektami Wojciech Drewczyński

OrganizerPo krótkiej przerwie wracamy ponownie do cyklu wywiadów z praktykami zarządzania projektami. Dziś na moim blogu zagościł Wojciech Drewczyński, kierownik projektów z 5-letnim doświadczeniem w zarządzaniu projektami w branży IT. Wojciech nie bazuje na jednej metodyce prowadzenia projektów, gdyż dostosowuje swoje działanie do klientów z którymi współpracuje. Elastyczne podejście do klientów i projektów to najważniejsze wyznaczniki jego sposobu pracy.

 

Wojciech Drewczyński

Entuzjasta sztuki innowacji, niestereotypowego myślenia i twórczego niszczenia. W latach 2008-2012 związany z Wirtualną Polską, w której zrealizował kilkanaście projektów internetowych. Obecnie Project Manager w Jamel Interactive. Prywatnie autor bloga o innowacjach, fan dobrej literatury, gier planszowych i karcianych.

Omawiana metodyka: brak ujednoliconego standardu

Wykształcenie i certyfikaty związane z opisywanym sposobem zarządzania projektami: Studia wyższe na wydziale Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego (kierunek: Informatyka i ekonometria) oraz wewnętrze szkolenie w Wirtualnej Polsce: Zarządzanie Projektami IT

Lata doświadczenia w pracy jako project manager: 5

Wykorzystywane  metody zarządzania projektami: Prince2, PMI, Scrum, wewnętrzna metodyka WP.PL

Opis metody – krótka charakterystyka, jej zalety i wady:

Prowadząc projekty zazwyczaj zdaję się na moje doświadczenie, które pozwala mi na bieżąco dostosowywać używane metody do sytuacji. Obecnie pracuję z bardzo różnorodnymi klientami zewnętrznymi, których wiedza na temat zarządzania projektami także jest różna. Są firmy, w których nie istnieją żadne metodyki, są takie które działają dość zwinnie oraz te, w których przeważają sposoby znane z mniej elastycznych metodyk projektowych. W takiej sytuacji wiele zależy od doświadczenia PM’a i zespołu jaki ma do dyspozycji. Ja mam to szczęście, że mogę pracować z profesjonalistami co znacznie skraca czas realizacji projektów. Z jednej strony zarządzam zespołem projektowym po stronie agencji, w której mamy wypracowane własne sposoby komunikacji, z drugiej pracuję z klientem, którzy zazwyczaj działa zupełnie inaczej. W takiej sytuacji najważniejsze jest dokładne przeanalizowanie problemu jaki chce rozwiązać klient. Poświęcenie odpowiednio dużej ilości czasu na początkowym etapie projektu pozwala uniknąć wielu problemów w dalszych krokach. Dobrze przygotowana koncepcja i oszacowanie potencjalnych zagrożeń na różnych etapach projektów jest dla mnie kluczowe. Oczywiście nawet najlepsze przygotowania mogą nie wystarczyć i w projekcie pojawią się zmiany, które zawsze są dużym zagrożeniem dla zakresu, terminu i budżetu projektu. Jednak im lepsze będzie wcześniejsze przygotowanie, tym mniejszy będzie wpływ zmian.

Zaletą takiego działania jest duża elastyczność. Rozwiązania mogą być dobierane ad hoc. Wyeliminowanie procedur znacznie skraca czas pracy. Ten sposób pozwala na szybką realizację nawet bardzo skomplikowanych projektów. Nie ma jednak róży bez kolców. Żeby współpraca przebiegała płynnie wymagane jest dość duże zaufanie na linii klient-agencja. Czasem chęć zmieszczenia się w harmonogramie powoduje problemy z wygospodarowaniem zasobów, przełożeniem terminów innych zadań, albo potraktowaniem po macoszemu niektórych elementów projektu np. specyfikacji.

W jakich projektach, według Ciebie, najlepiej sprawdza się ta metodyka?

Realizacja projektów w ten sposób najlepiej sprawdza się kiedy zespół projektowy może liczyć na kredyt zaufania ze strony klienta i ma wolną rękę w zakresie proponowania rozwiązań. Na co dzień pracuję przy projektach webowych i w ich przypadku takie działanie daje dobre efekty. Realizujemy bardzo różnorodne projekty zarówno dla małych firm, jaki i międzynarodowych korporacji.

Czy według Ciebie konieczne jest posiadanie specjalistycznych kursów, szkoleń i certyfikatów w celu sprawnego posługiwania się tą metodą? Jeśli tak to jakich.

Project managerowi na pewno nie zaszkodzą żadne certyfikaty, ale tak naprawdę najważniejsze jest doświadczenie. Każdy projekt pozwala nauczyć się czegoś nowego i wykorzystać w praktyce zdobytą wcześniej wiedzę. Uniknięcie jednych błędów pozwala na odkrycie nowych. Ważne jest samodoskonalenie się. Nie ma znaczenia czy będą to rozmowy z innymi kierownikami projektów, uczestnictwo w spotkaniach branżowych, specjalistyczne kursy, czytanie literatury/blogów czy też sprawdzanie w praktyce nowo poznanych metod. Najważniejsze jest to, żeby nie stać w miejscu.

 

Źródło obrazka (CC): flickr.com, autor: koalazymonkey