Po pierwsze chwal

Większość z nas z natury jest skromna. Nie lubimy chwalić się naszymi osiągnięciami i sukcesami, rumienimy się, gdy ktoś powie nam komplement. Takie zachowanie było nam wpajane od najmłodszych lat, ale czy na pewno jest słusznie? Według mnie NIE. Należy chwalić siebie, innych i dzielić się swoimi osiągnięciami!

Chwalenie działa lepiej niż krytyka. Ona rzadko odnosi oczekiwany skutek. Częściej zniechęca niż mobilizuje. Sporadycznie się zdarza, aby była ona zbudowana w sposób konstruktywny. Zazwyczaj uważamy, że osoba nas krytykująca nie ma podstaw do takich słów lub nie ma prawa (ze względu na brak doświadczenia czy wiedzy w danej dziedzinie) nas krytykować. Sylwia Monostori, współautorką książki „Czym (nie) jest coaching”, napisała takie o to zdanie: „Krytyka to bardzo skuteczne narzędzie … do destrukcji”. Zgadzam się z tym twierdzeniem i od dziś mówię STOP krytyce. Czas na konstruktywne pochwały.

Czym są konstruktywne pochwały?

Są to poparte faktami, naszymi umiejętnościami i osiągnięciami słowa, które pozwalają nam uwierzyć w siebie i swoje talenty. Jednakże nie chodzi o komplementy wyssane z palca, rzucone po to, aby je powiedzieć. Takie pochlebstwa mogą zostać odebrane w sposób przeciwny od zamierzonego. Zamiast nas pobudzić do działania, spowodują, że jeszcze bardziej zamkniemy się w sobie i każda następna próba pochwały zostanie odebrana jako ironia i robienie z nas idiotów. Jeśli pochwała, to tylko prawdziwa. Nic na siłę. To tak nie działa.

Jak chwalić, jeśli nic nie idzie?

Wśród porażek musimy szukać sukcesów i na nich się skupić. Osiągnięcia, choćby najmniejsze, będą napędzać nas do działania. Pomogą pokonywać trudności pojawiające się na naszej drodze. Wyszedł Ci dobry obiad, ciesz się z tego. Dziecko powiedziało Ci, że Cię kocha, doceń to. Może malowanie Ci nie wyszło do końca jak chciałeś, ale kolor wybrałeś dobry. Ciesz się. Malowanie zawsze można poprawić. Od małych niepowodzeń świat się nie zawali, a Ty dzięki dobremu podejściu i cieszeniu się drobnymi osiągnięciami, dasz radę sprostać wszystkim wyzwaniom.

Myślę, że inspirującym przykładam na znajdowanie sukcesów wśród niepowodzeń, może być ilustracja zaczerpnięta z cytowanej już wcześniej książki „Czym (nie) jest coaching”:

Mamy tendencje do krytykowania, do wytykania porażek i potknięć. Sama sobie uświadomiłam, że niejednokrotnie zamiast szukać pozytywnych aspektów, podkreślam niedociągnięcia oraz błędy. Zarówno w swoim życiu, jak i w osiągnięciach moich uczniów. Koniec z tym! To nie jest droga do motywacji, a do zniechęcenia. W końcu, kto jest w stanie ciągle słuchać o swoich słabych stronach.

Najważniejsza jest automotywacja

Jeśli dookoła Ciebie nie ma osób,które są skore chwalić Ciebie, chwal się sam. Kto Ci zabroni? Automotywacja jest bardzo ważnym elementem w życiu, bez niej trudno jest cokolwiek osiągnąć. Jeśli sam siebie nie cenisz, nie wierzysz w swoje talenty, nie doceniasz swoich osiągnięć, to czemu ktoś inny ma chcieć Cię docenić? To jak odbieramy siebie, przechodzi na nasze otoczenie. Jeśli jesteśmy pewni siebie, wierzymy w siebie, inni również tak będą nas oceniać. Dzięki temu machina zacznie się nakręcać i nim się obejrzysz, wszyscy będą mieli Ciebie za osobę pewną siebie i zdolną.

Podsumowując

Chwal, chwal i jeszcze raz chwal! Konstruktywna pochwała może zdziałać wiele. Chwal siebie, chwal bliskich, chwal uczniów i podwładnych. Chwal, gdy jest ku temu przesłanie, nie dlatego, że wypada. Lepiej nic nie mówić, niż kogoś zrazić do działania, niedobrze dobranymi słowami krytyki lub nieszczerą pochwałą. Bądź dobrym, życzliwym obserwatorem. Dzięki temu osoby z Twojego otoczenia, jak również i Ty sam, poczujecie, że możecie przenosić góry. Pamiętaj, po pierwsze chwal!