Szukam pracy … na Facebooku

Szukam pracy - status na FacebookOstatnio dość często w internecie napotykam na wpisy ludzi na temat poszukiwania przez nich pracy. Internet, a przede wszystkim media społecznościowe jako narzędzie dużego zasięgu jest idealnym sposobem na zwiększenie swoich szans na znalezienie pracy. Jednakże działania w social mediach należy wykonywać świadomie i w sposób przemyślany. Tylko wtedy mogą przynieść oczekiwane rezultaty. 

Kodeks złych praktyk

W większości przypadków wpis na Facebooku czy innym tego rodzaju serwisie wygląda tak: Szukam pracy. Czasami ktoś doda: Szukam legalnej/nielegalnej pracy. Zawsze jest to pewnego rodzaju zawężenie. Jednakże tak skonstruowany status osobom postronnym nie mówi nic na temat naszych możliwości, umiejętności czy aspiracji. Korzystając z mediów społecznościowych należy dokładnie zdeklarować jaki rodzaj pracy nas interesuje. Tylko wtedy jesteśmy w stanie osiągnąć zamierzony sukces. Jeśli Ty sam nie sprecyzujesz swoich potrzeb i wymagań, to jak inni mogą wiedzieć jaką pracę masz na myśli. JAKAŚ praca nie oznacza nic. Co więcej, jeśli sami nie wiemy czego chcemy nasi potencjalni pracodawcy nie będą raczej nami zainteresowani – po co im ktoś, kto za jakiś czas może odejść w inne miejsce. Szuka swojego miejsca, a ja nie chce być tylko jego przystankiem. Szkoda mi mojego zachodu i angażowania się.

Jakiś czas temu miałam „przyjemność” zobaczyć wpis pewnej pani na Facebooku w którym można było przeczytać:

Szukam pracy z natychmiastową gotówką!!! Dyskretnie.

Dwuznaczność tej wypowiedzi była dość porażająca. Co więcej o dyskrecji trudno mówić, jeśli mi, osobie, która nie jest znajomym udało się trafić na tę treść. Takie wpisy nie działają pozytywnie na odbiór nas, jako pracowników, zarówno obecnych, jak i tych potencjalnych. Musimy o tym pamiętać wrzucając różne nieprzemyślane wpisy na Facebooku.

Inny przykład statusu dotyczącego poszukiwania pracy, który również nie jest odpowiednio zredagowany to:

Przyjmę każdą pracę (poza prostytuowaniem się), może być nielegalnie.

Rozumiem, że sytuacja w Polsce czasami skłania ludzi do pracowania na granicy prawa lub wręcz poza nim. Zdaję sobie również sprawę, że osoba która umieściła ten status nie miała pewnie na myśli pracy mafiozy czy dilera narkotykowego. Chodziło raczej o brak sformalizowanej umowy. Możemy udawać, że takie rzeczy w Polsce się nie dzieją, jednak to nie jest prawdą. Tylko pytanie, czy należy się tym chwalić na serwisach społecznościowych? Pamiętajmy co zostało napisane w internecie, już tam pozostanie.

Kodeks lepszych praktyk

W mniejszości znajdują się konkretne wpisy osób poszukujących pracę. Jednakże można się czasami na takie natknąć. Przykładem może być ogłoszenie osoby związanej z gastronomią, która określa dokładnie kto i co chce robić: 

35 letni mężczyzna z wykształceniem gastronomicznym i doświadczeniem w zawodzie, poszukuje pracy . Poprowadzi bar, restauracje lub kuchnie hotelową.

Tak określone ogłoszenie (treść pochodzi z serwisu z ogłoszeniami) daję większe możliwości znalezienia pracy i dopasowania oferty. Pamiętajmy o tym, chcąc kolejny raz wrzucić na Facebook treść: szukam pracy.

Pamiętajmy również o poprawności językowej. Jeśli już dodajemy status na serwisie społecznościowych czy ogłoszenie na portalu dla osób szukających pracę, spójrzmy do słownika:

Jestem kierowca busa regularnej linii przewoz osob. Posiadam prawo jazdy kat. B,C+E,D .Interesoje mnie praca na terenie Polski.

Brak polskich znaków można jeszcze wybaczyć, ale błędy ortograficzne już trudniej. Oczywiście zgadza się, że ta osoba na co dzień nie musi używać języka pisanego. Jednakże w momencie, gdy zgłasza swoją chęć pracy, powinna wykazać więcej zaangażowania i zweryfikować swoje słowa ze słownikiem. Poza tym sama treść ogłoszenia jest dość dobrze zbudowana, gdyż zawiera takie informację jak: kto, co, gdzie.

I jeszcze jedna rzecz, trochę już z innej beczki. Na gumtree znalazłam ogłoszenie pana, który pyta o to, jak napisać CV na stanowisko pomoc kuchni/ młodszy kucharz, a sprawę opisuje tak:

mając doświadczenie w kfc na stołówce bufecie i gotując w domu potrawy np kurczak pieczony dorsz po nelsońsku, mięsa duszone , produkcja mączna w sumie mam wiedzie kuchenną ale nie udowodnię tego w cv jestem samoukiem kłamać czy co?

W CV nigdy nie kłamiemy. Należy tak skonstruować dokument, żeby pokazywał to co najlepsze, a nie uwypuklał braków. Doświadczenie jest bardzo często cenniejsze niż wykształcenie. Dodatkowo, jeśli sami się rozwijamy i mamy chęć zdobywania nowej wiedzy, to jest to nierzadko więcej warte niż świadectwo ukończenia jakieś szkoły.

Dobrym przykładem konkretnie przedstawionej sprawy może być ogłoszenie 14-letniego młodzieńca, który chce zarobić dodatkowe pieniądze:

Witam chciałbym sobie dorobić,gdyż zbieram na skuter mam 14 lat i chodzę do szkoły ale mam wolne popołudnia i weekendy.Praca,może to być sprzątanie,wyprowadzanie psa,ulotki itd.Proszę o pilny kontakt i proszę również aby nie dzwonić tylko pisać smsy dziękuje.

Nastolatek konkretnie pisze jakiego rodzaju praca go interesuje i kiedy jest dyspozycyjny. Bardzo spodobało mi się to ogłoszenie. Dosyć poprawnie zbudowane, konkretne, prawdziwe i szczere. Dużo starszych osób mogłoby się od niego uczyć. Mam nadzieję, że uda się znaleźć chłopcu jakieś dorywcze zajęcie. Gdyby był z Trójmiasta to na pewno bym się z nim skontaktowała 🙂 .

Tekst ten nie miał za zadanie z nikogo się naśmiewać. Błędy i nieprzemyślane działania zdarzają się każdemu. Napisałam ten wpis, aby ustrzec potencjalnych kandydatów przed niebezpieczeństwami jakie niesie z sobą dodawanie w internecie postów: Szukam pracy. Nie zapominajmy, że w sieci nie jesteśmy anonimowi. To, że w ustawieniach Facebooka mamy zaznaczone (jeśli w ogóle mamy) tylko dla znajomych – nic nie oznacza. Dla chcącego nic trudnego. Coraz więcej rekruterów i headhunterów obserwuje konta potencjalnych kandydatów w celu określenia czy są odpowiednią osobą. Warto o tym pamiętać dodając kolejny wpis o tematyce erotycznej, zdjęcie z imprezy mocno zakrapianej alkoholem czy niepochlebną opinię o swoim pracodawcy.

 

P.S. Wszystkie użyte w tekście cytaty są prawdziwe i pochodzą z polskich serwisów społecznościowych i ogłoszeniowych.